Rozdział 316 Eleanor

Serce Isabelli na moment stanęło.

— Sabotaż, i to celowy? — wyrwało jej się.

Alton skinął głową, spoważniał.

— No. Ktoś przy tym grzebał. Odkręcił śruby i użył jakiegoś tymczasowego kleju. Jak tylko klej wysechł, nie wytrzymał ciężaru i element spadł.

— Z takiej wysokości musiało coś po tym ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie