Rozdział 354 Przyczyna choroby

Kiedy dotarli na miejsce, Leroy już tam był.

Wstał z pewnej odległości i przywitał się z nimi.

— Przepraszam, że się spóźniliśmy — Isabella od razu zaczęła się tłumaczyć.

Choć to było niedaleko od jej domu, i tak nie zdążyła na czas, a poczucie winy gryzło Isabellę w środku.

— Daj spokój, ja też...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie