Rozdział 451 Rodzina Castillo

– No cześć, Donald, kopę lat! – zawołał Michael z szerokim uśmiechem.

Donald odwzajemnił uśmiech.

– Stary, jak usłyszałem, że przyjeżdżasz do Silvermist City, to aż mnie nosiło. Całą noc tu na ciebie czekałem.

Szybko zauważył Isabellę stojącą obok Michaela i z zaskoczeniem w oczach zapytał:

– ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie