Rozdział 453: Ojciec biologiczny

Freya uniosła brew i rzuciła:

– Jeszcze się nie kapnęłaś?

Isabella wpatrywała się w nią oniemiała, po czym odburknęła:

– O czym ty w ogóle mówisz? Co nibę mam wiedzieć?

W głowie miała mętlik, kompletnie nie rozumiała, skąd te słowa Freyi.

Freya prychnęła pogardliwie:

– Nie udawaj głupiej. Leroy t...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie