Rozdział 74 Ich codzienna rozrywka

Isabella patrzyła, jak Michael odjeżdża z Lucy, i zapytała:

— Tak po prostu odesłałeś Lucy… ciotka się nie wścieknie?

Michael wzruszył ramionami.

— Eee tam, są do tego przyzwyczajeni.

— Jesteś niemożliwy! — prychnęła Isabella. — Też bym chciała mieć taki luz jak ty.

Michael usiadł obok niej i...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie