46. Zrujnowany przez najlepszego przyjaciela mojego ojca III

Jego ruchy stały się szybsze.

Mokry dźwięk smarowania wypełniał pokój, mieszając się z chrapliwymi jękami Cherry z głośników telewizora, które ściszył na tyle, by dom tego nie słyszał.

Uderzył swoim kutasem o dłoń ciężkimi, mięsistymi łupnięciami, a potem przeciągnął główkę przez kałużę preejakula...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie