29. Autobus Creampie II

Następnego dnia pojechałem dokładnie tą samą trasą, a serce waliło mi już, zanim w ogóle wsiadłem do autobusu. Przesuwałem wzrokiem po każdej twarzy wsiadających, licząc, że dostrzegę choćby przebłysk jej sylwetki.

Ale przystanek za przystankiem — nic.

Kiedy dojechaliśmy do tego, na którym wcześni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie