86. Dyscyplinowanie umyślnej pasierbicy 101 (3)

Punkt widzenia: Jonas

Pochylam się i biorę jej sutek do ust, ssąc mocno. Szarpie się na krześle, ale przytrzymuję ją na miejscu, a mój język smaga wrażliwy pączek.

Ssę i podgryzam, na zmianę delikatnie liżąc i ostro szczypiąc zębami, aż popiskuje w kneblu.

Odsuwam się i znów daję jej klapsa w pie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie