88. Dyscyplinowanie umyślnej pasierbicy 101 (5)

Perspektywa Jonasa

Śmieję się cicho, mrocznie usatysfakcjonowany.

— Dobra dziewczynka.

Odsuwam się i patrzę na nią, a mój wzrok błądzi po jej ciele. Jej cycki wciąż lśnią od mojej spermy, wargi ma spuchnięte i czerwone, oczy zasnute czymś, co do złudzenia przypomina głód.

Ściągam całkiem spodnie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie