96. Czczenie Jej Świątobliwości II

Perspektywa Marcusa

Zanurzam się między jej nogami, a mój język natychmiast odnajduje jej fałdki. Smakuje jak niebo i grzech i wszystko, czego kiedykolwiek pragnąłem.

Jęczę przy niej, mój język ślizga się po jej wilgoci, smakuję ją, piję ją.

— Kurwa — jęczy. — Tak. Liż. Liż mi cipkę jak wygłodnia...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie