104. Zabawka przyrodnich sióstr III

Perspektywa Bobby’ego

Tira przyspiesza, jej uda z głośnym plaśnięciem uderzają o moje biodra, kiedy podskakuje na moim fiucie. Czuję każdy centymetr jej ciała — ciasna i mokra, i tak cholernie ciepła.

Moje ręce wciąż są związane nad głową, napinam się na linach, pragnąc tylko jednego: złapać ją za...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie