108. Zabawka sióstr VII

Perspektywa Bobby’ego

Zanim zdążę mrugnąć, jej cipka ląduje mi w ustach, a ona zaczyna agresywnie ocierać się o moją twarz.

— Proszę — błagam, kiedy wreszcie przestaje jeździć mi na twarzy.

— Proszę, po prostu mnie puśćcie. Nikomu nie powiem. Przysięgam. Nigdy nikomu nie powiem.

— Oczywiście, że...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie