110. Mój Terapeuta, Mój Zbawiciel II

Punkt widzenia: James

Biorę kolejny głęboki oddech.

— Chcę, żebyś coś podpisała, umowę. To sposób, żebym mógł przejąć kontrolę nad pewnymi aspektami twojego życia, żeby mieć pewność, że do niego nie wrócisz, i żebyś była bezpieczna.

Jej oczy się rozszerzają. — Jaką umowę?

— Umowę o dominację — m...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie