117. Chłopiec hokeja kontra cheerleaderka III

Punkt widzenia: Damian

Śmieje się cicho, a jej oddech jest ciepły na mojej szyi.

— Pewnie. Ale jaka to byłaby śmierć, co?

Zanim zdążę odpowiedzieć, opada na kolana przede mną i mój mózg kompletnie się zawiesza.

— Michelle, poczekaj — mówię napiętym głosem. — Nie musisz tego robić. Naprawd...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie