Rozdział 116

"Wierzcie lub nie, to zależy od was." Głos Olivii pozostał beznamiętny jak zawsze.

Odwróciła się i wzięła Christophera za rękę. "Chodźmy."

Według Olivii powiedziała to, co trzeba było powiedzieć, i dała im szansę, na którą zasługiwali. Skoro postanowili potraktować jej dobrze zamierzony ostrzeżeni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie