Rozdział 123

Widząc nagłe pojawienie się Christophera, lider zamaskowanych postaci nawet nie próbował powiedzieć ani słowa więcej.

Ich prędkość osiągnęła szczyt, ich paznokcie przekształciły się w ostre jak brzytwa krawędzie, błyszczące mroźnym światłem pod czystym blaskiem księżyca.

Na twarzy Christophera nie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie