Rozdział 142

Olivia wróciła do willi.

Gargulec przy bramie tak się ucieszył, że aż mu oczy rozbłysły. Chwilę później ze środka wypadł Czarny i popędził prosto do Olivii, ocierając się o nią bez przerwy.

– Pani, jest pani ranna!

Poczuwszy zapach krwi, psia głowa Czarnego nagle zesztywniała, a jego wielkie oczy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie