Rozdział 158

Kiedy lokaj miał już przenieść dwa ciała do trumny, jego bystre oko wypatrzyło złoty talizman przyklejony do wieka. Oczy mu się rozszerzyły.

— Panie Tate, patrz pan! Tu jest jakiś talizman!

— Co?!

Cade aż zamarł. Podbiegł, spojrzał i twarz natychmiast mu stężała, pociemniała od wściekłości.

— Ktoś...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie