Rozdział 251

Gdy tylko padły jej słowa, Olivia przesunęła się na stronę Furmana, przemieniając dłonie w ostrza i tnąc go z góry.

Ziemia momentalnie pękła na dwie części.

Furman w popłochu odskoczył, wpatrując się w Olivię i kpiąc lodowato:

— Olivia, teraz mnie nie zabijesz. To bez sensu.

— Nawet jeśli nie mog...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie