ROZDZIAŁ STO CZWARTY

BRIELLE

Penthouse wydawał się zbyt cichy bez niego.

Nie w przerażający sposób.

Po prostu w takim: o święta cholera, zdecydowanie za szybko przywykłam do głosu mojego męża.

Przeszłam z powrotem do salonu, wciąż ubrana w jego koszulę… no, w to, co z niej zostało po tym, jak Damien uznał, że guziki ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie