Rozdział 91

Uśmiecha się szeroko. — A co, to by było takie straszne?

— Tak. Bo jak cię naznaczę, to w naszym łóżku. Tam, gdzie możemy się nie spieszyć. Gdzie mogę czcić każdy centymetr ciebie. Gdzie to ma znaczenie. A nie na szybko w lesie, tylko dlatego, że dostałaś ruję. — Zaczynam zbierać nasze porozrzucane...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie