Rozdział 75

Gamma Jack

  Stara się brzmieć spokojnie i pewnie, ale bardziej przypomina przestraszone dziecko, którym faktycznie jest. „Jestem z watahy Alfy Ashtona.” Bzdury!

  Ryder robi krok w jego stronę, ale nikt inny się nie rusza, Ryder go nie skrzywdzi. Chłopak... Jake cofa się o krok, ale nie jest wystar...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie