Rozdział 166 168

Wiem, że jeśli mnie przyszpili, już się nie podniosę. Więc przerzucam cały ciężar ciała na bok i przetaczam się. To daje mi dość miejsca, żeby podciągnąć prawą nogę i kopnąć prosto do tyłu piętą.

Kolano Francii wygina się pod moją stopą pod nienaturalnym kątem. Coś, co nie powinno się ruszać, trzas...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie