Rozdział 34 34

„Dobra”.

— W takim razie bądź gotowa za godzinę — mówi.

Zaciskam ręcznik mocniej na piersi. — Dokąd jedziemy?

W pół kroku odwraca się jeszcze w stronę wyjścia i przeciągle rzuca: — Jakim byłbym mężem, gdybym nie kupił żonie pierścionka?

Potem leniwie wychodzi z mojego pokoju do swojego, a na jeg...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie