Rozdział 45 45

– Och. – Odsuwa się nieco, gestem wskazując gardło. – Wszystko w porządku. Nic mi nie jest. Nie miej wyrzutów sumienia.

– Czy coś, co zrobiłem, sprawiło ci ból? – pytam.

Mruga na mnie, wyraźnie zdezorientowana. Jej twarz oblewa się różem. – Nie.

– To czemu miałbym mieć wyrzuty?

Prawda jest taka,...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie