Rozdział 53 53

Mężczyzna przechyla głowę na bok. Nie widzę jego ust, ale w jego ciemnych oczach wyczuwam uśmiech. Potem kieruje broń na mnie.

Świat eksploduje. Dźwięk i ruch i kolor. Widzę błysk wystrzału. A potem coś we mnie uderza. A właściwie ktoś.

Ivan rzuca się na mnie i odpycha mnie z linii strzału. Wyczyn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie