Rozdział 9 9

Więc wgryzam się w jego szyję i wciągam go do końca w siebie.

Ivan pcha się do środka, gdy zaciskam nogi wokół jego talii. Zderzamy się w jednym płynnym pchnięciu, a ja wyginam plecy, kiedy z piersi wyrywa mi się mimowolny, urwany oddech.

— O Boże — skomlę.

Jest wszędzie. Z każdym pchnięciem naci...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie