Sto i siedem

Obiad podawano pod długim, białym baldachimem, ustawionym na skraju trawnika z widokiem na tor wyścigowy. Była to jedna z tych starannie przygotowanych scen, które pasują do magazynów towarzyskich — stoły przykryte lnem, porcelana błyszcząca w południowym słońcu, kieliszki do szampana łapiące światł...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie