
Kontraktowa Żona: Małżeństwo Złośliwości
Cherie Frost · Zakończone · 436.9k słów
Wstęp
"Wypadek?" wypluł, mrużąc oczy. "Tak jak śmierć mojej siostry była wypadkiem? Tak jak nasze dziecko—" Krzyczał, przeczesując ręką swoje rozczochrane włosy.
"Nie," szepnęłam, łzy płynęły mi po twarzy. "Nie wciągaj naszego dziecka w to."
"Dlaczego nie?" powiedział, jego głos narastał, jego oczy płonęły gniewem. "To prawda, prawda? Zabijasz życie, Ella. To wszystko, co potrafisz robić. Moja siostra, moje dziecko, a teraz dziecko Victorii. To jakbyś była przeklęta."
Dzieciństwo Elli było naznaczone nieustannym dręczeniem ze strony Cecilii, tylko po to, by zostać niesłusznie oskarżoną po tajemniczym utonięciu. Lata później, aby uratować niesłusznie uwięzionego brata i chorego dziadka, jest zmuszona poślubić Jamesa—swoją dziecięcą miłość, który teraz jej nienawidzi.
W tym małżeństwie zbudowanym na zemście i kłamstwach, zdrada, poronienie i starannie zaplanowane intrygi w końcu doprowadzają ją do ostateczności. Ella zdecydowanie odchodzi, wychowując swoje dziecko samotnie, budując swój biznes i znajdując prawdziwą miłość z kimś z przeszłości.
Kiedy James odkrywa ją lata później, z prawdą wreszcie ujawnioną, czy będzie w stanie naprawić wyrządzone krzywdy i odzyskać jej serce?
Rozdział 1
Siedziałam przy stole w jadalni, wpatrując się w talerze z parującym jedzeniem, które przygotowałam wcześniej, a potem na dziadka. Jego spracowane ręce spoczywały na stole, palce lekko bębniły, a oczy co chwilę uciekały w stronę drzwi. Wąsy do nosa cicho syczały, podłączone do stojącej obok butli z tlenem. Nie jadł, nawet nie podniósł widelca.
Jedzenie leżało nietknięte, para unosiła się w powietrzu, a bogaty aromat wypełniał małą jadalnię. Całe popołudnie spędziłam na robieniu ulubionych dań dziadka—wolno gotowanego gulaszu wołowego, puree ziemniaczanego i świeżego chleba kukurydzianego. Takiego posiłku, który kiedyś przynosił ciepło do naszego domu, który sprawiał, że nawet najzimniejsze noce były przytulne. Ale tego wieczoru powietrze było ciężkie od niewypowiedzianego napięcia. Myśli dziadka nie były przy posiłku przed nim—były przy Theo.
Wiedziałam to po tym, jak co chwilę zerkał na zegar nad drzwiami, jego spracowana twarz pełna nadziei, ale i czegoś jeszcze—czegoś smutniejszego.
Sięgnęłam przez stół i położyłam dłoń na jego, czując cienką, delikatną skórę pod palcami. Jego żyły były jak sieć niebieskich rzek, skóra szorstka od lat ciężkiej pracy. „Dziadku, Theo tym razem przyjdzie,” powiedziałam cicho, lekko ściskając jego rękę. „Właśnie z nim rozmawiałam, obiecał. Będzie tutaj.”
Dziadek westchnął, jego klatka piersiowa unosiła się i opadała z wysiłkiem. „Theo ma teraz za dużo pracy, żeby myśleć o rodzinie,” mruknął, w jego głosie słychać było rozczarowanie. „Miał być tutaj w zeszłym tygodniu. I tydzień wcześniej też.”
Przełknęłam ślinę, nie wiedząc, co powiedzieć. Miał rację. Theo obiecywał już wcześniej—wielokrotnie. I za każdym razem coś wypadało. Spotkanie, późna transakcja, nagły wypadek w pracy. Te same wymówki, wciąż i wciąż.
Mimo to zmusiłam się do uśmiechu, próbując wprowadzić trochę radości do pokoju. „Cóż, dzisiaj znalazł czas. Poza tym, prawie skończyłam szyć twój nowy garnitur. Jeszcze kilka szwów i będziesz wyglądał elegancko.”
Dziadek uśmiechnął się lekko, zmarszczki wokół jego oczu się pogłębiły. „Zawsze coś dla mnie robisz, Ella. Ale ja już nigdzie nie chodzę.” Jego głos był miękki, ale smutek w nim był nie do pomylenia.
Chciałam mu powiedzieć, że się myli, że zasługuje na to, by czuć się dobrze, wyglądać dobrze. Ale zanim zdążyłam, znów westchnął i podniósł widelec. „Powinniśmy jeść, zanim jedzenie wystygnie.”
Właśnie otwierałam usta, żeby odpowiedzieć, gdy drzwi frontowe skrzypnęły. Oczy dziadka rozbłysły, napięcie zniknęło z jego twarzy.
Chwilę później Theo wszedł do środka z energią podmuchu wiatru, jego uśmiech szeroki i zaraźliwy. „Dziadku!”
Jego płaszcz był rozpięty, krawat luźny, ale jakoś nadal wyglądał elegancko—zbyt elegancko, jakby należał do świata tak dalekiego od tego małego domu.
Cała postawa dziadka się zmieniła. Jego marszczenie ust zniknęło, zastąpione prawdziwym ciepłem. „Theo,” powiedział, jego głos był miękki, ale pełen ulgi.
Theo nie tracił czasu. Pochylił się i objął dziadka, ściskając go tak mocno, że aż ścisnęło mi się serce. Dziadek zaśmiał się, poklepując Theo po plecach swoimi słabymi rękami, których palce lekko drżały. Kiedy Theo w końcu się odsunął, zwrócił się do mnie, uśmiechając się tak, że łatwo było zapomnieć o miesiącach ciszy między nami. „Cześć, Ella.”
„Cześć,” powiedziałam, ciszej niż zamierzałam. Nie byłam pewna, dlaczego nagle poczułam się taka niepewna.
Theo usiadł na krześle naprzeciwko mnie, pocierając ręce. „Wow, pachnie tu niesamowicie! Siostra, przeszłaś samą siebie.”
„Dzięki,” powiedziałam, uśmiechając się delikatnie. „Cieszę się, że mogłeś przyjść. Dziadek na ciebie czekał.”
„No, teraz jestem tutaj.” Zwrócił się do dziadka i uśmiechnął. „Jak się masz, staruszku? Nadal trzymasz Ellę w ryzach?”
Dziadek zaśmiał się - rzadki dźwięk w tych czasach - i pokręcił głową. „To ona trzyma mnie w ryzach, chłopcze. Nie daj się zwieść.”
Theo zaśmiał się, a jego śmiech rozbrzmiał w całym pokoju, wypełniając go życiem. Usiadłam i obserwowałam, jak rozmawiają, czując mieszankę emocji. Ulga, że Theo jest tutaj, radość dla dziadka, ale także delikatny ból - taki, którego nie potrafiłam nazwać.
Theo zaczął opowiadać historię o dużym kontrakcie, który właśnie zamknął, jego głos był pełen energii, gdy opisywał negocjacje. Dziadek słuchał uważnie, kiwając głową i od czasu do czasu dodając słowo zachęty.
Obserwowałam Theo, zauważając, jak gestykuluje rękami, jego pewność siebie była wręcz przytłaczająca. Minęło sześć miesięcy od kiedy ostatni raz go widziałam, mimo że mieszkaliśmy w tym samym mieście.
Sześć miesięcy.
Nawet raz poszłam do jego biura, mając nadzieję, że go zaskoczę. Stałam w eleganckim holu, czując się nie na miejscu wśród lśniących podłóg i skórzanych mebli. Kiedy do niego zadzwoniłam, brzmiał zirytowany, mówiąc mi, żebym poczekała w kawiarni zamiast wchodzić. Czekałam prawie godzinę, zanim się pojawił, udając, że wszystko jest w porządku.
Ale dzisiaj wieczorem to nie miało znaczenia. Był tutaj, siedział naprzeciwko mnie, i dla dziadka byłam z tego zadowolona.
Podczas kolacji Theo komplementował jedzenie, żartując, że musi częściej przychodzić, żeby „zjeść prawdziwe domowe jedzenie.” Dziadek zaśmiał się, ale zauważyłam w jego oczach cień smutku.
„Powinieneś częściej odwiedzać, Theo,” powiedział nagle dziadek, jego głos był stanowczy mimo słabości. „Rodzina jest najważniejsza. Nigdy nie wiesz, ile masz jeszcze czasu.”
Przez chwilę w pokoju zapanowała cisza, ciężar jego słów osiadł na nas.
Wyraz twarzy Theo zmienił się na moment, ale tylko na chwilę. „Wiem, dziadku. Postaram się. Praca jest... wymagająca.”
„Nie pozwól, żeby cię pochłonęła,” odpowiedział łagodnie dziadek. „W życiu jest więcej niż praca.”
Theo kiwnął głową, choć nie byłam pewna, czy naprawdę wziął sobie te słowa do serca.
Obserwowałam go, gdy wrócił do jedzenia, jego postawa była zrelaksowana, ale myśli wyraźnie gdzie indziej. Czy już myślał o następnym kontrakcie? Następnym spotkaniu?
Chciałam coś powiedzieć, przypomnieć mu, że dziadek nie będzie tu wiecznie. Że ten moment - ta kolacja, ten śmiech - jest ważniejszy niż jakikolwiek kontrakt. Ale słowa utkwiły mi w gardle.
Przez resztę wieczoru słuchałam, jak dziadek i Theo rozmawiają, od czasu do czasu wtrącając się i dołączając do rozmowy.
Ostatnie Rozdziały
#431 Czterysta trzydzieści jeden
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#430 Czterysta trzydzieści
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#429 Czterysta dwadzieścia dziewięć
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#428 Czterysta dwadzieścia osiem
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#427 Czterysta dwadzieścia siedem
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#426 Czterysta dwadzieścia sześć
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#425 Czterysta dwadzieścia pięć
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#424 Czterysta dwadzieścia cztery
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#423 Czterysta dwadzieścia trzy
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#422 Czterysta dwadzieścia dwa
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026
Może Ci się spodobać 😍
Nagroda Złego Chłopaka
Zakazani od bycia razem, napędzani swoimi błędnymi wyobrażeniami o sobie nawzajem, ci dwoje nie są dokładnie szczęśliwi, gdy ich drogi się krzyżują, ale co się stanie, gdy te wyobrażenia znikną i zobaczą, kim naprawdę jest ta druga osoba?
Juniper McDaniels, lepiej znana jako June, całe życie była odrzucana przez rówieśników z powodu pozycji jej ojca jako szeryfa. Nikt nie chce spędzać czasu z dziewczyną, której ojciec może ich wsadzić do więzienia.
Na pierwszej imprezie, na którą pozwolono jej pójść przed rozpoczęciem wakacji przed studiami, ratuje życie. Nie byle czyje życie, ale życie łobuza Jake'a Jacobsona, lepiej znanego jako JJ, chłopaka, od którego ojciec kazał jej trzymać się z daleka.
Nagle życie towarzyskie June zmienia się, rozkwita, gdy poznaje najlepszych przyjaciół JJ-a, a w końcu nawet samego łobuza.
Czy ci dwoje będą w stanie zaprzeczyć swojemu wzajemnemu przyciąganiu, czy też ulegną pokusie zakazanego owocu?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Jeden weekend z miliarderem
Otwieram usta, aby odpowiedzieć, ale jedyne, co wydobywa się z nich, to przerywany oddech i cichy westchnienie. On się śmieje, niski, szorstki pomruk, a potem pochyla się i całuje mnie w środek pleców.
Czuję znowu jego czubek przy wejściu. Wsuwa się lekko, a moje ciało ożywa na nowo. Moje mięśnie reagują na jego obecność, kurcząc się i rozluźniając, jakby moje ciało próbowało go wciągnąć głęboko do środka.
Jest szefem mojego męża, więc to powinno być złe.
Dlaczego więc czuję, że jest tak dobrze?
Braxton Merriweather zawsze dostaje to, czego chce. Teraz chce jej – Julii Thompson, żony jednego ze swoich pracowników. Od chwili, gdy po raz pierwszy ją zobaczył, wiedział, że musi ją posiadać na każdy możliwy sposób.
Kiedy Jeff Thompson przyjmuje jego propozycję, Braxton jest w szoku. Jeszcze bardziej zaskoczony jest, gdy pani Thompson się zgadza.
Ale teraz, gdy spróbował jej smaku, chce więcej. Jak może posiadać kobietę, która już jest żoną kogoś innego?
Julia czuje się uwięziona w małżeństwie ze swoją licealną miłością. W ciągu dwóch lat od ich ślubu, jej mąż się zmienił, i to na gorsze. Kiedy miliarder Braxton Merriweather okazuje nią zainteresowanie, jest pochlebiona. I zaintrygowana. Czy to możliwe, że jeden z najbogatszych ludzi na świecie naprawdę jej pragnie?
A jeśli tak... co zrobi ze swoim mężem?
„Jeden weekend z miliarderem” to pikantna historia dla dojrzałych czytelników.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Związana z Panem Blackiem
Oboje się zakochali, ale czy ta miłość przetrwa na zawsze?
Śledź piękną historię Adama Blacka i Tii Nelson.
Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia
Jej rodzice byli jedną z najsilniejszych par beta (drugich po alfie) swoich czasów na całym kontynencie. Ale nawet mając beta krew płynącą w jej żyłach, Aadhya wiedziała, że różni się od wszystkich wilkołaków, które spotkała w swoim życiu. Nie miała wyostrzonych zmysłów wilkołaków, nie przekształciła się nawet w swojego wilka, gdy osiągnęła odpowiedni wiek, co automatycznie uczyniło ją "dziwakiem stada".
Pomimo bycia traktowaną jak wyrzutek, prześladowaną przez inne wilcze dzieci i budzenia się każdego dnia z tym przerażającym śmiechem i koszmarem, który zawsze wydawał się zbyt realny, by być tylko koszmarem, nigdy nie pozwoliła sobie poczuć się słabą. Zmuszała się do granic możliwości i trenowała tak samo, jak każdy wilk w ich stadzie.
To był dzień jej dwudziestych urodzin, kiedy nagle poczuła "mrowienie partnera" od dotyku swojego głównego prześladowcy, przyszłego alfy ich stada, Ethana Smitha. Wiedziała, że od momentu, kiedy poczuła to pierwsze mrowienie, nic już nie będzie normalne, ale nie wiedziała, że w jej życiu od samego początku nie było nic normalnego.
Czy Ethan zaakceptuje dar więzi partnera i zostawi swoją dziewczynę z wysoką rangą dla człowieka? Czy Aadhya będzie w stanie przetrwać wszystko, co wkrótce nadejdzie?
Dołącz do Aadhyi w podróży jej życia, pełnej tajemnic, akcji, romansu i wielu zwrotów akcji...
Przeczytaj "Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia", aby doświadczyć rollercoastera emocji i zobaczyć, jak rozwija się życie zwykłej ludzkiej dziewczyny Aadhyi w świecie wilkołaków.
Już kochana i doceniana przez tysiące czytelników na różnych platformach ebooków na całym świecie. Pierwsze podpisane dzieło autorki Mudity Upreti.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Lekcja Magii
Alfa Samica w Skórze Omegi
W swoim pierwszym życiu Angelina miała władzę, ale umarła samotnie. Teraz jest biedna, bezsilna i ma wszystko, czego nigdy nie wiedziała, że pragnie — rodzinę. Ale kiedy bandyci grożą, że wyciągną organy jej braci w zamian za długi. Jej matka błaga ją, by uciekała. Jej brat oferuje, że weźmie winę na siebie. Po raz pierwszy Alfa Królowa rozumie: rodzina to nie słabość. To powód, by rozpętać piekło.
A w świecie, gdzie Omegi są bezwartościowym śmieciem — co się stanie, gdy odkryją, że najpotężniejszy Alfa żyje w ciele Omegi?












