Sto sześćdziesiąt jeden

Punkt widzenia Elli

Korytarz prowadzący do naszej kajuty był cichy, poza niskim szumem silników jachtu pod moimi stopami. Gdzieś daleko w dole słyszałam ciche brzęki sztućców, które były sprzątane po kolacji, ale poza tym wieczór był spokojny.

Szłam powoli, pozwalając dłoni sunąć po gładkich drewnia...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie