Sto siedemdziesiąt sześć

James’ POV

Ta noc miała nic nie znaczyć.

Przynajmniej tak sobie mówiłem, gdy wymykałem się z jej łóżka przed świtem, starając się jej nie obudzić.

Ale to nie miało żadnego znaczenia.

Wciąż czułem ciepło jej skóry na mojej, sposób, w jaki jej oddech drżał w moim uchu, sposób, w jaki jej palce zaciska...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie