Dwieście czternaście

Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby zaproponować Jamesowi, aby poszedł ze mną następnego ranka, ale jakoś to zrobiłam. Może to były nerwy. Może to była świadomość, że wejście do tego budynku, złożenie moich danych do konkursu, uczyni to wszystko rzeczywistym. A może—jeśli miałam być szczera—chciałam, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie