Dwadzieścia siedem

Powiedziałam dobranoc dziadkowi i wyszłam z przytulnego domu, chłodne powietrze otuliło mnie jak cichy przypomnienie, że wracam do miejsca, które nie było dla mnie domem. Poszłam na jego przystanek, łapiąc autobus w ostatniej chwili przed odjazdem. Wizyta przyniosła mi ukojenie - bycie blisko dziadk...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie