Dwieście dziewięćdziesiąt dwa

Dzień był długi, ale dziwnie satysfakcjonujący.

To był mój pierwszy dzień jako stażystka w Armane, i po raz pierwszy od tygodni poczułam cichy sens celu. Praca była wyczerpująca—załatwianie spraw, stanie godzinami, robienie notatek, które zamazywały się w ciasnym piśmie—ale to była moja praca. Uwie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie