Trzysta i trzy

Nie mogłam spać. Wspomnienie cichego skomlenia Paxa, sposób, w jaki wpadł w moje ramiona, gdy przyjechaliśmy, powracało w mojej głowie jak okrutny, zapętlony film. Za każdym razem, gdy zamykałam oczy, widziałam go – machającego ogonem, z jasnymi oczami, uosobienie lojalności i niewinności – a potem ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie