Trzysta pięćdziesiąt dziewięć

Cecylia straciła swój pierwszy ząb w ciepłe wiosenne popołudnie, a oczywiście musiał to być Jean Luc, który był przy niej, gdy to się stało.

Byliśmy w ogrodzie, nas troje, otoczeni zapachem kwitnących róż i odległym brzęczeniem pszczół. Cecylia biegała w kółko, goniąc motyla z tą samą niezłomną det...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie