Trzysta dziewięćdziesiąt siedem

Ella’s POV

Poranne powietrze było rześkie, niosąc delikatny zapach świeżo skoszonej trawy, gdy szliśmy do nowej szkoły Cecylii. Trzymałam jej rękę mocno, jakby mój uścisk mógł jakoś uspokoić wir emocji we mnie. Cecylia na chwilę podskoczyła do przodu, jej podekscytowanie wybuchło, gdy dostrzegła pl...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie