Sześćdziesiąt cztery

Zaczęło się od książki.

Nawet jej nie szukałam. Siedziałam zwinięta na kanapie w swoim pokoju, bezmyślnie przeglądając strony internetowe, próbując odwrócić uwagę od tępego bólu w piersi. Dworek wydawał się tego dnia zimniejszy niż zwykle, jakby ściany same były zmęczone obserwowaniem ciszy między m...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie