Siedemdziesiąt siedem

Nigdy wcześniej nie byłam tak zdenerwowana z powodu pudełka.

Leżało w moich dłoniach, jakby niosło cały ciężar mojej wartości. I w pewnym sensie tak było. Zawiązane wstążką, którą poprawiałam trzy razy, aż wyglądała przyzwoicie, prezent w środku nie pochodził z żadnego luksusowego butiku. Był zrobio...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie