Rozdział 276

Olivia

Ssałam go delikatnie, językiem krążąc po wrażliwej skórze. Jego kutas pulsował w mojej dłoni, a przeźroczysty płyn wyciekał już równym strumieniem.

Wypuściłam go z ust i polizałam go z powrotem, zbierając preejakulat na język, zanim znów wzięłam go głęboko.

– Kurwa, kurwa, kurwa – mamrot...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie