Rozdział 281

Olivia

Dodał trzeci palec, rozpychając mnie jeszcze szerzej. Pieczenie było rozkoszne, aż jęknęłam. Kciukiem mazał po mojej łechtaczce ciasnymi kółkami, a palce rytmicznie we mnie wchodziły i wychodziły.

Mocniej ścisnęłam jego kutasa, przesuwając dłonią od nasady aż po czubek długimi, stanowcz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie