Rozdział 141 141

Pan Roth oderwał wzrok od pudełka w rękach Eleny i zerknął na to, które trzymała Kayla. Cmoknął ostro językiem. — To zwykła para poroża. Jak w ogóle możecie je porównywać do złotego poroża, które masz w rękach? Tamto jest rzadkością zdarzającą się raz na sto lat.

— Więc, panie Roth, ile pana zdanie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie