Rozdział 152 152

„Każę swoim ludziom obserwować teren. Kiedy po północy pojawią się po towar, złapiemy ich na gorącym uczynku.”

— Nie ma potrzeby robić z tego aż takiej operacji. I tak będą musieli wszystko stamtąd wynieść. Chodźmy po prostu teraz na komisariat, a później wrócimy z policją. Nie brzmi to o wiele zaba...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie