Rozdział 205 205

Desmond niemal podskakiwał z niecierpliwości. Odwrócił się do Eleny i błagalnie poprosił:

– Lena, no weź. Może kiedyś udałoby nam się razem gdzieś podjechać?

Jego koledzy z drużyny codziennie suszyli mu głowę, licząc, że Elena przyjdzie ich trenować.

– To twoja „szwagierka” – powiedział Damon lo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie