Rozdział 278 278

Elena nie zawracała już sobie głowy ukrywaniem tego. Uśmiechnęła się lekko. — Tak.

Juna jęknęła. — Serio, Elena? Skoro już wiedziałaś, kto to jest, to czemu po prostu nie powiedziałaś? Negocjowałam z nimi całe wieki.

— Był powód.

— Dobra, nieważne. Bylebyś miała to pod kontrolą.

Elena zapytała: ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie