Rozdział 288 288

Ronald, szef rekrutacji w Capital Med School, wyglądał, jakby właśnie wygrał na loterii. Niemal podskoczył, wychodząc na przód, a jego głos aż kipiał z ekscytacji, gdy się przedstawił.

– Cześć, Elena. Jestem Ronald z działu rekrutacji Capital Med School. Nasz prezes zainwestował już w dziesięć zupe...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie