Rozdział 41 41

Uśmiechy Juliana i Rosie na moment zgasły, a w ich oczach zamigotało poczucie winy.

Julian powiedział do Kiery:

— Kochanie, te prezenty są nagrodą dla twojej siostry. Wczoraj uratowała twojego dziadka. Jeśli czegoś chcesz, po prostu nam powiedz, a my ci to kupimy, dobrze?

Kiera zamrugała, zdezorie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie