Rozdział 519 519

– Tak, proszę pani. Zabiorę się do tego od razu.

Wendy skinęła głową, z całych sił próbując się nie rozpłakać. Głos Rebeki znów przeciął powietrze.

– Gdzie są ci idioci?

– Wszyscy czekają w sali recepcyjnej. Pan Brooks jest teraz z nimi.

Rebeka prychnęła.

– Co za banda nieudaczników. Dajcie im ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie