Rozdział 548 548

Jenson patrzył, jak Clark i Vivia odchodzą, po czym z niepewnością zerknął na Rebeccę.

– Nie powinniśmy ich ostrzec? Kayla wciąż ma przecież wyjść za kogoś z rodziny Lane.

Rebecca przewróciła oczami.

– Nie widziałeś panny Davis? Ona wyraźnie zamierza stanąć w obronie Eleny. Nic dobrego nie wyni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie