Rozdział 25 Rocco

Noc była cicha. Zbyt cicha.

Siedziałem w biurze Rafaela, popijając whisky, żarzące się węgielki dogasały w kącie.

Zakończyliśmy kolejne spotkanie, kolejną rundę logistyki dostaw broni i podziału terytorium.

Ale moje myśli wciąż wracały.

Do niej.

Fiorelli.

Jej ogień, jej bunt, sposób, w jaki ca...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie